197. 2011-12-01 16:51:20

Wyczuwam w powietrzu coś złego, nie wiem jeszcze co to jest i z jaką mocą uderzy.
Brakuje czegoś w codzienności, która zawsze mnie otaczała, czegoś bardzo ważnego.
Czegoś za czym tak bardzo tęsknie, czegoś co powinno, co musi być.
Brakuje mi niektórych rzeczy z przed roku, brakuje mi...
Tak wiele mi brakuje.
A do tego znowu nie mogę patrzeć w lustro...

skomentuj (3)

196. 2011-11-26 22:22:13

Załamałam się kompletnie. Każdy drobiazg stał sie znowu tak bardzo ważny. Wszystko co brałam wcześniej za nie ważne lub wszystko czemu dawałam szanse nagle stały się ogromnym nożem raniącym mnie prosto w serce. Nie umiem sobe poradzić z kłamstwami, nie umiem sobie poradzić z "przyzwyczajeniami", nie umiem sobie poradzić z własnym życiem. Znowu straciłam kontrole. Znowu nie wiem czego pragnę, znowu marze tylko o ucieczce, nie chce więcej kłótni przez błache kłamstwa, przez głupie "przyzwyczajenia. Nienawidzę jak mnie okłamuje osoba, której ufam, nienawidzę jak mi ktos coś narzuca i nienawidzę jak życie toczy sie tylko wokół kasy, seksu i tajemnic.

skomentuj (1)

195. 2011-11-02 00:17:43

Boję się, że znowu wszystko spieprzę jedną kłótnią. Na razie jestem spokojna, ale co się stanie jak znowu mój demon wyskoczy? Za każdym razem boję się tej chwili. Ne umiem panować wtedy nad sobą. A tak bardzo bym chciała zapanować nad swoimi uczuciami. Chciałabym pochować agresje i krzyki, ale nie umiem. Marzy mi się życie piękne, długie i z Tobą, ale boję się, że przez wszystkie błędy jaki popełniłam w ciągu naszego związku coś pójdzie nie tak, że będę musiała cierpieć przez swoją głupotę. Wiem, że taka kara mnie jeszcze czeka. Ale nie wiem kiedy mam się jej spodziewać i jak mocno mnie zmiażdży. Ale to nie ważne, na razie chce cieszyć sie każdą chwila z Tobą..

skomentuj (1)

194. 2011-10-23 22:30:07

Chciałabym być mniej nerwowa, mieć mniej problemów w środku, ale myślę że i tak jest dobrze,
w porównaniu ze mną sprzed kilku miesięcy.
Nie jest lekko, nie umiem nie być zazdrosna,
nie umiem się nie denerwować i przejmować wszystkim, a potem nie miec wyrzutów sumienia.
Z drugiej strony jest cudownie... budzić się rano i wiedzieć,
że ktoś chce być ze mną już zawsze... i że ten ktoś tak bardzo do mnie pasuje.
Ja nie mam do siebie tyle cierpliwości co on do mnie.
Chyba dlatego się już nie bije tyle, sama nie wiem.
Może racje ma ta pani psychiatra z organicznym zaburzeniem osobowości typu borderline.
Wszystko się zgadza. Cały opis choroby pasuje do mnie.
Taka jestem. Może w końcu znalazłam odpowiedź.
Ale kto to leczy? Jak?
Czy w końcu mogę mieć nadzieje na normalne życie?

skomentuj (0)

193. 2011-10-11 22:44:15

2010-02-21 15:37:47

55,8kg

pierdolona ćpunka...
pierdolona narkomanka...

nie czekajcie na mnie, nie warto.

2010-03-19 10:05:37

Nigdy nie chciałam pomocy, lecz może czas poprosić kogoś o nią. Złapać wyciągniętą rękę.
Wiecznie opuszczam szkołę.
Nie radzę sobie z amfą, ona jest silniejsza ode mnie.
Wciąż mam uczucie, że jestem gruba mimo, że mam dwie piątki na wadze.
Wciąż gubię się emocjonalnie.
A ucieczka z domu wcale nie przyniosła mi ukojenia.

Tak bardzo się boje.
Boje się o moje jutro, którego może już nie być.

2010-03-24 09:30:33

Wódka i amfa zaczęły mnie wyżerać od środka. Dawno nie byłam w takim stanie, oj dawno, wystarczyło niecałego grama amfy i pół litra absolwenta.
Waga spada, a ja chudnę "w oczach".
53,9kg.
Zaczyna mi smakować ten smak niewoli.
Zobaczcie robie się mała!

 

2010-04-17 12:54:35

Niestety jeszcze żyje, mimo że robię wszystko aby tak długo nie zostało. Znowu zrobiłam coś co złamało mnie wpół.
[...]
Nieważne.

Diable, Ty głupku, jeżeli się powieszę,
to kogo będziesz dręczył?!



a do tego wszystkiego jestem na cholernym głodzie. amfa. amfa. amfa... niszcze się.

 

 

 

 

Czasamimyślę, że chciałabym znowu to wszystko poczuć.

Niesamowite uczucie pustki w żołądki, albo zapchany organizm alkoholem,

a co najważniejsze krażąca po mym ciele amfa.

Ten stan w którym umierałam.

Nic nie stało mi na przeszkodzie do samozagłady.

Na nikogo nie mogłam liczyć. Nikt na mnie.

Mogłam zabijać się w jaki sposób tylko chciałam.

A teraz?

Gdy chciałabym poczuć tą pustkę w żołądku to nie mogę.

Ty mnie trzymasz.

Nawet nie wiesz ile razy planowałam różne głupie rzeczy aby tylko zgubić swoje ciało.

Aby stać sie znowu mała.

Fizycznie, ale i psychicznie.

 

Kochanie zaćpaj mnie. Zaćpaj mnie czymkolwiek...

Najlepiej sobą abym nie robiła sobie znowu krzywdy.


skomentuj (1)